Były prezydent twierdzi, że widział przyszłość, ale nie może o niej mówić ze względu na "temporal NDA".
Sensacja w Białym Domu
Donald Trump pojawił się wczoraj na konferencji prasowej twierdząc, że właśnie wrócił z podróży w czasie. Problem? Służby skonfiskowały wszystkie dowody.
"Widziałem niesamowite rzeczy. Przyszłość jest wielka, naprawdę wielka. Ale nie mogę wam powiedzieć więcej, bo podpisałem temporal NDA" - oznajmił były prezydent.
Eksperci sceptyczni
Naukowcy z MIT twierdzą, że podróże w czasie są teoretycznie możliwe, ale wymagałyby energii równej masie Słońca. "Chyba że ma jakieś źródło, o którym nie wiemy" - dodał profesor kwantowy.
