ONZ ogłosiło Warszawę oficjalną stolicą trzech kategorii jednocześnie. Mieszkańcy reagują mieszanymi uczuciami, co tylko potwierdza trzecią kategorię.
Bezprecedensowa decyzja ONZ
W historycznym głosowaniu Zgromadzenie Ogólne ONZ jednogłośnie przyznało Warszawie tytuł "Stolicy Europy, Azji i Emocji". To pierwszy przypadek, gdy jedno miasto otrzymuje tak kompleksowe wyróżnienie.
Dlaczego Warszawa?
"Geograficznie Warszawa leży w samym sercu Eurazji" – wyjaśnia dr Hans Kartograf z Uniwersytetu Genewskiego. "A jeśli chodzi o emocje... wystarczy pojechać warszawskim autobusem w godzinach szczytu. Cały ludzki spektrum emocjonalny w jednym kursie."
Komisja ONZ ds. Emocji (powstała specjalnie na tę okazję) przeprowadziła badania w 47 miastach świata. Warszawa wygrała z wynikiem 847 punktów emocjonalnych na godzinę, wyprzedzając Neapol (823) i Moskwę (819).
Reakcje mieszkańców
Warszawiacy przyjęli wiadomość z typową dla siebie gamą uczuć:
- Złość: "Super, teraz jeszcze więcej turystów będzie blokować chodniki!" – Janusz z Woli
- Radość: "Nareszcie świat docenił nasze ciepło!" – Basia z Mokotowa
- Smutek: "I tak zaraz nam to zabiorą." – Henryk z Pragi
- Strach: "Czy to znaczy, że wzrosną czynsze?!" – Marta ze Śródmieścia
- Zdziwienie: "Azji? Serio?" – wszyscy
Ceremonia wręczenia tytułu
Sekretarz Generalny ONZ osobiście wręczył prezydentowi Warszawy trzy korony: złotą (Europa), srebrną (Azja) i różową w kształcie serduszka (Emocje). Podczas przemówienia prezydent płakał, śmiał się i krzyczał – jednocześnie – co według ekspertów "było idealną demonstracją, dlaczego Warszawa zasłużyła na ten tytuł".
Co to oznacza w praktyce?
Od przyszłego roku:
- Wszystkie mapy świata będą musiały zawierać gwiazdkę przy Warszawie
- Flaga Warszawy będzie wywieszana w siedzibie ONZ "w dni szczególnie emocjonalne"
- Syrenka zostanie uznana za "oficjalny symbol uczuć międzynarodowych"
- Kebab warszawski otrzyma status "dziedzictwa kulinarnego Eurazji"
Prezydent Pekinu złożył oficjalne gratulacje, dodając jednak: "My też mamy emocje. Po prostu je lepiej ukrywamy."

