Departament Bezpieczeństwa Czasowego interweniuje.
Departament Bezpieczeństwa Czasowego (DBC), tajna agencja powołana przez ONZ w 2024 roku, potwierdził w czwartek, że były i przyszły prezydent USA Donald Trump wrócił z podróży w czasie bez żadnych pamiątek - co stanowi poważne naruszenie Protokołu Temporalnego.
Co wydarzyło się naprawdę?
Według naszych źródeł w DBC, Trump wykorzystał eksperymentalny portal czasowy znajdujący się w podziemiach Mar-a-Lago, by odwiedzić rok 2147. "Chciałem zobaczyć, czy Trump Tower nadal stoi" - miał powiedzieć agentom po powrocie. "Stoi. I jest jeszcze większa. Najlepsza wieża w galaktyce."
Problem w tym, że Trump przywiózł ze sobą przedmioty z przyszłości - w tym holograficzną gazetę i samogrzejące się skarpetki - które zostały natychmiast skonfiskowane. "Timeline jest teraz kompletnie zepsuty" - przyznaje anonimowy urzędnik DBC. "W oryginalnej linii czasowej pizza hawajska nie istniała. Teraz istnieje i to jego wina."
Paradoksy mnożą się
Eksperci od podróży w czasie są zaniepokojeni. Profesor Stephen Timeling z MIT wyjaśnia: "Każda zmiana w przeszłości lub przyszłości tworzy tzw. efekt motyla. Trump zjadł w 2147 roku kanapkę, która należała do przodka obecnego premiera Japonii. Teraz Japonia nigdy nie istniała. To znaczy... zaraz, co to jest Japonia?"
Biały Dom odmówił komentarza, choć rzecznik prasowy został zauważony, jak nerwowo przegląda kalendarze z różnych lat, mamrocząc "to się nie zgadza, to się kompletnie nie zgadza".
Co dalej?
DBC wprowadził stan wyjątkowy poziomu Amber-7, co oznacza, że wszystkie podróże w czasie są tymczasowo zawieszone. "Musimy naprawić timeline" - ogłosił dyrektor agencji. "A Trump ma zakaz zbliżania się do jakichkolwiek portali, tuneli, i dziwnie wyglądających zegarów do odwołania."
Sam Trump skomentował sytuację na Truth Social: "Fałszywe wiadomości! Timeline jest w najlepszym stanie w historii! Zrobiłem go świetnym! Nikt nie robi timelines lepiej niż ja!"
