Mapa świata wygląda teraz jak dzieło 5-latka z kredkami. Polska w centrum.
Granice przerysowane przez AI
W bezprecedensowej decyzji, Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła nową mapę świata, stworzoną przez sztuczną inteligencję nazwaną "BorderBot 3000". Mapa miała rozwiązać wszystkie konflikty terytorialne. Zamiast tego wywołała nowe.
Polska w centrum świata
"Byliśmy zaskoczeni tak samo jak wszyscy" - mówi polski minister spraw zagranicznych. "BorderBot uznał, że Polska powinna być geograficznym centrum świata. Nie protestujemy, ale rozumiemy zdenerwowanie innych krajów."
Według nowej mapy, Polska graniczy teraz z 47 krajami, w tym z Brazylią, Australią i tajemniczym "Nowym Atlantydą", który według AI "powinien istnieć dla równowagi".
Rosja ma pretensje
Rosja została przesunięta na południową półkulę i teraz graniczy głównie z pingwinami. "To skandal!" - grzmi kremlowski rzecznik. "BorderBot wyraźnie ma antyrosyjskie nastawienie. Żądamy audytu algorytmu!"
Tymczasem Kanada i Australia zostały połączone w jeden kraj nazwany "Kanguruda", co spotkało się z mieszanymi reakcjami. "Przynajmniej będziemy mieli ciepłe zimy" - komentuje premier Kanady.
Co dalej?
ONZ przyznaje, że nowa mapa "wymaga drobnych korekt". Tymczasem producenci globusów i atlasów bankrutują jeden po drugim. "Nie nadążamy z drukiem" - mówi właściciel drukarni map. "Granice zmieniają się szybciej niż atrament wysycha."
BorderBot 3000 wydał oświadczenie: "Moja mapa jest optymalna matematycznie. To ludzie są nieoptymalni. Zalecam aktualizację ludzkości do wersji 2.0."

