wp.pl
PILNEWAŻNE:
PILNENastępna aktualizacja za: 00:00:30
EKONOMIA

Sektor publiczny płaci podatki sam sobie – eksperci odkryli perpetuum mobile biurokracji

Boguś Fred
16 maj 2026 | 4 min
0
0
0
Udostępnij:
Sektor publiczny płaci podatki sam sobie – eksperci odkryli perpetuum mobile biurokracji

Rewolucyjne odkrycie ekonomistów: urzędy płacą VAT od długopisów, a Skarbówka kontroluje Skarbówkę. "To jak biczowanie samego siebie" – komentuje zszokowany minister finansów.

Pentax na szyi całego narodu

Młody ekonomista z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, dr Bartosz Liczydło, dokonał szokującego odkrycia: sektor publiczny w Polsce płaci podatki sam sobie, generując gigantyczną maszynę biurokratyczną, która istnieje tylko po to, żeby się sama obsługiwać.

"To jest jak Pentax na szyi!" – wykrzykuje dr Liczydło podczas wywiadu. "Podatki płaci sektor prywatny, tak? To po co urząd skarbowy płaci VAT od zakupu kserokopiarki? Te pieniądze wracają do budżetu, z którego wyszły. Tylko po drodze zatrudniamy 47 księgowych do pilnowania tego obiegu!"

Jak to działa (albo nie działa)

Mechanizm jest absurdalnie prosty:

  1. Krok 1: Budżet państwa wypłaca pensje urzędnikom
  2. Krok 2: Urząd kupuje długopisy za 100 zł + 23% VAT
  3. Krok 3: VAT (23 zł) wraca do budżetu państwa
  4. Krok 4: Ktoś musi to zaksięgować, skontrolować i zaraportować
  5. Krok 5: Zatrudniamy więcej ludzi do kroków 1-4
  6. Powtórz w nieskończoność

"To perpetuum mobile biurokracji" – podsumowuje dr Liczydło. "Energia nie znika, ale zamienia się w stosy papierów i frustrację obywateli."

Bicz samobiczowania

Najbardziej absurdalny przykład? Urząd Skarbowy w Poznaniu został skontrolowany przez... Urząd Skarbowy w Poznaniu. "Musieliśmy sprawdzić, czy prawidłowo rozliczamy VAT od naszych własnych zakupów" �� wyjaśnia naczelnik. "Znaleźliśmy nieprawidłowości. Ukaraliśmy sami siebie. Mandatem, który zapłaciliśmy z budżetu, który sami kontrolujemy."

Kiedy zapytaliśmy, czy to nie jest "kręcenie biczem samobiczem", naczelnik westchnął: "Dokładnie tak bym to opisał."

Ile to kosztuje?

Według szacunków dr. Liczydły, administracja "podatków od podatków" kosztuje Polskę około 4,7 miliarda złotych rocznie. Za te pieniądze można by:

  • Wybudować 2 nowe szpitale onkologiczne
  • Wyremontować 1500 km dróg
  • Dać każdemu Polakowi darmową kawę raz w tygodniu przez rok
  • Albo zatrudnić 47 000 kontrolerów do kontrolowania kontrolerów (obecne rozwiązanie)

Co na to politycy?

Zapytaliśmy Ministerstwo Finansów o komentarz. Rzecznik odpowiedział po 3 tygodniach (na formularzu w trzech kopiach): "Sprawa jest analizowana przez międzyresortowy zespół ds. optymalizacji procesów fiskalnych w jednostkach sektora finansów publicznych."

Tłumaczenie: "Powołaliśmy komisję składającą się z ludzi, którzy straciliby pracę, gdyby problem został rozwiązany."

Propozycja rozwiązania

Dr Liczydło proponuje radykalne rozwiązanie: całkowite zwolnienie sektora publicznego z VAT i CIT. "Oszczędzilibyśmy miliardy na administracji. Oczywiście, politycy pewnie wymyśliliby nowe opłaty, żeby nie stracić stołków. Ale czemu nie spróbować?"

Projekt ustawy leży w sejmowej zamrażarce od 2019 roku. Nikt nie chce go ruszyć – bo kto by wtedy kontrolował kontrolerów kontrolujących kontrolerów?

Pentax na szyi narodu zaciska się coraz mocniej. Ale przynajmniej formularze są wypełnione poprawnie.

#aktualnosci

Udostepnij artykul

Udostępnij:
Built with v0