wp.pl
PILNEWAŻNE:
PILNENastępna aktualizacja za: 00:00:30
TECH & PRZYSZŁOŚĆ

Polak buduje firmę wartą 11 mld dolarów i nadal pyta mamę, czy zjadła

Tech Reporterka
1 maj 2026 | 3 min
0
0
0
Udostępnij:
Polak buduje firmę wartą 11 mld dolarów i nadal pyta mamę, czy zjadła

CEO startupu wciąż dzwoni do rodziny codziennie.

Michał Kowalczyk, 34-letni CEO polskiego startupu NeuroLink AI wycenianego na 11 miliardów dolarów, pojawił się na okładce Forbes jako "najbardziej normalny miliarder świata". Powód? Codziennie dzwoni do mamy z pytaniem, czy zjadła obiad.

Od garażu do miliardów

Historia Kowalczyka to klasyczny mit doliny krzemowej, ale z polskim twistem. Zaczął w garażu rodziców w Radomiu (tym samym, gdzie przypadkowo odkryto teleportację, ale to inna historia). Dziś jego firma rewolucjonizuje sztuczną inteligencję.

"Kiedy zaczynałem, mama mówiła: Michałek, zjedz coś, za dużo pracujesz" - wspomina Kowalczyk w wywiadzie. "Teraz zarządzam tysiącem pracowników i mama nadal dzwoni z tym samym pytaniem. Niektóre rzeczy się nie zmieniają."

Telefon do mamy jako rytuał

Pracownicy NeuroLink AI przyzwyczaili się do codziennej przerwy szefa o 13:00. "Wszyscy wiedzą, że między 13 a 13:15 Michał jest niedostępny" - mówi COO firmy. "Rozmawia z mamą. Posiedzenia zarządu, negocjacje z inwestorami, wszystko może poczekać."

Co ciekawe, mama Kowalczyka nie do końca rozumie, czym zajmuje się syn. "Coś z komputerami" - mówi pani Krystyna z Radomia. "Ważne, że je regularnie i nie zapomina o rodzinie."

Reakcje w Silicon Valley

Amerykańscy inwestorzy są zafascynowani. "W USA miliarderzy mają terapeutów, coach'ów, guru" - mówi partner z Sequoia Capital. "Michał ma mamę. I to działa lepiej. Jego wskaźnik wypalenia zawodowego to zero."

Elon Musk skomentował na X: "Może powinienem częściej dzwonić do mamy. Ale ona by zapytała, dlaczego kupuję kolejne firmy zamiast jeść obiad."

Przyszłe plany

Kowalczyk planuje expansion NeuroLink AI do Europy i Azji. Czy to zmieni coś w jego relacji z rodziną? "Absolutnie nie" - deklaruje. "Właśnie zatrudniłem asystenta, którego jedynym zadaniem jest przypominanie mi o telefonie do mamy, gdybym był w strefie czasowej, gdzie łatwo zapomnieć."

A co mama myśli o miliardowej wycenie syna? "Pieniądze to nie wszystko" - mówi pani Krystyna. "Ważne, żeby był szczęśliwy i zjadł obiad. I żeby w końcu znalazł fajną dziewczynę, bo to już najwyższy czas."

#tech#ai#innowacje

Udostepnij artykul

Udostępnij:
Built with v0