Kibice i trenerzy rozczarowani wynikami.
Zielonogórski Falubaz przegrał kluczowy mecz ligowy 38:52 z Motor Lublin, co de facto kończy ich szanse na awans do play-off. Atmosfera w drużynie jest ciężka, a menedżer zespołu Krzysztof Grzmi nie przebiera w słowach.
"Sezon mamy z głowy"
"Co tu dużo mówić? Sezon mamy z głowy" - powiedział Grzmi na konferencji prasowej, nie kryjąc frustracji. "Przyjechaliśmy do Lublina z planem, ale plan spalił się na starcie. Dosłownie - jeden z naszych zawodników miał problemy z silnikiem jeszcze przed pierwszym biegiem."
Falubaz, który jeszcze trzy tygodnie temu był w czołówce tabeli, zanotował teraz trzecią porażkę z rzędu. Spadek formy jest dramatyczny i niezrozumiały dla kibiców.
Co poszło nie tak?
Eksperci wskazują na kilka czynników. Po pierwsze, kontuzja lidera drużyny Pawła Przedpeła, która wyłączyła go z gry na kluczowe tygodnie. Po drugie, problemy techniczne - żużlówki Falubazu wydają się wolniejsze niż na początku sezonu.
"Mamy problem z dostawami części zamiennych" - przyznaje mechanik zespołu. "Producent z Włoch opóźnia dostawy. Jeździmy na tym, co mamy, a to nie wystarcza przeciwko topowym zespołom."
Reakcje kibiców
Zielonogórscy kibice, znani z gorącego dopingu, po meczu w Lublinie milczeli. "Nie ma co krzyczeć na chłopaków" - mówi wieloletni fan klubu. "Widać, że dają z siebie wszystko. Po prostu w tym roku się nie układa. Sport to sport."
Na forach internetowych jest mniej wyrozumiale. Pojawiają się apele o zmiany w zarządzie, nowe transfery, a nawet petycja o zwolnienie trenera - mimo że prowadzi zespół dopiero od tego sezonu.
Co dalej?
Falubaz ma jeszcze trzy mecze do końca rundy zasadniczej. Matematycznie awans jest możliwy, ale wymaga zwycięstw we wszystkich spotkaniach i potknięć konkurentów.
"Dopóki jest matematyczna szansa, walczymy" - deklaruje Grzmi. "Ale bądźmy realistami. Myślami jesteśmy już w przyszłym sezonie. Będziemy planować transfery i zmiany, ��eby wróci�� silniejsi."
Następny mecz Falubaz zagra u siebie w niedzielę przeciwko Stali Gorzów. Dla kibiców to spotkanie będzie testem lojalności - czy przyjdą wspierać zespół mimo rozczarowań.
