Służby bezradne. Rudy sprawca wylizuje się z winy.
W bezprecedensowym cyberataku, który wstrząsnął światowym systemem finansowym, rudy kot imieniem Puszek włamał się do centralnych serwerów 47 największych banków świata i przelał łącznie 847 miliardów dolarów na konto o nazwie "WHISKAS_FUND_4EVER".
Jak kot został hakerem?
"Zawsze wiedziałam, że jest wyjątkowy" - mówi właścicielka, pani Grażyna z Pcimia Dolnego. "Jak siadałam przy komputerze, to chodził po klawiaturze. Myślałam, że pisze bzdury. Okazało się, że pisał exploity zero-day w Pythonie."
Eksperci z Interpolu są w szoku. "Ten kot ma lepsze umiejętności niż 99% naszych specjalistów" - przyznaje agent specjalny. "Złamał szyfrowanie RSA-4096 w 3 minuty. Potem poszedł spać na 16 godzin."
Co się stało z pieniędzmi?
Konto "WHISKAS_FUND_4EVER" natychmiast zaczęło wykonywać automatyczne przelewy do sklepów zoologicznych na całym świecie. W ciągu godziny:
- Wykupiono globalny zapas karmy premium
- Zamówiono 2 miliony drapak��w wielkości wieży Eiffla
- Opłacono dożywotni abonament na "Cat TV" dla wszystkich schronisk
- Przekazano 100 miliardów na fundację "Koty Przeciw Odkurzaczom"
Puszek nie współpracuje ze śledczymi
Próby przesłuchania Puszka zakończyły się fiaskiem. "Przyszliśmy z nakazem, a on przewrócił się na plecy i zaczął mruczeć" - relacjonuje agent FBI. "Potem zepchnął mój notes ze stołu i zasnął."
Prawnicy kota (tak, ma już zespół prawników) twierdzą, że ich klient "nie rozumie ludzkiego pojęcia własności" i "działał w interesie gatunku".
Świat kotów reaguje
Po całym świecie koty zaczęły podchodzić do komputerów z podejrzanym zainteresowaniem. "Mój Mruczek nigdy nie patrzył na ekran, a wczoraj oglądał tutorial hakowania" - pisze zaniepokojony użytkownik Reddit.
Elon Musk napisał na X: "Zawsze mówiłem, że koty nas obserwują. Nikt nie słuchał. Teraz one kontrolują ekonomię. Psy by tego nie zrobiły."
Tymczasem Puszek dalej mieszka u pani Grażyny, która odmawia wydania go władzom. "To mój kotek. I tak już go nakarmił, to po co mu te pieniądze?"

