Z dziury wypadł dinozaur i rocznik Przekroju z 1967.
78-letni Stanisław Wąsik z Częstochowy chciał tylko włączyć Teleexpress. Zamiast tego otworzył portal czasoprzestrzenny, z którego wypadł żywy dinozaur, kompletny rocznik magazynu "Przekrój" z 1967 roku oraz zdziwiony Rzymianin w todze.
"Nie wiem, co nacisnąłem"
"Nowy pilot ma za dużo guzików" - tłumaczy pan Stanisław, siedząc na kanapie obok śpiącego dinozaura (okazał się zaskakująco spokojny). "Chciałem przełączyć z TVN na TVP, a tu nagle huk, światło i stoi facet w prześcieradle i gada po łacinie."
Portal - świecąca na fioletowo dziura o średnicy 2 metrów - wciąż znajduje się w salonie państwa Wąsików, między telewizorem a fikusem. Policja otoczyła blok, NASA wysłała zespół, a sąsiedzi zorganizowali grilla na balkonie, żeby oglądać "przedstawienie".
Co wyszło z portalu?
Oprócz wcześniej wymienionych, przez 3 godziny z dziury wypadli również:
- 23 egzemplarze gazety "Trybuna Ludu" z różnych lat
- Samochód Warszawa M20 (w stanie idealnym)
- Zdezorientowany pilot RAF z 1942 roku (szuka swojego Spitfire'a)
- Wielki pingwin (wymarły gatunek)
- Ktoś, kto twierdzi, że jest Kopernikiem (weryfikacja trwa)
Naukowcy próbują zrozumieć
"To jest niemożliwe z każdego punktu widzenia fizyki" - mówi profesor z PAN, nerwowo pijąc piątą kawę. "Sprawdziliśmy pilot - to zwykły Samsung. Ale kiedy pan Stanisław naciska 4-7-1-MUTE-GŁOŚNOŚĆ W GÓRĘ, otwiera się szczelina w czasoprzestrzeni. Nie mam pojęcia dlaczego."
Samsung wydał oświadczenie: "Funkcja podróży w czasie nie była planowana w tym modelu pilota. Pracujemy nad aktualizacją, która ją wyłączy. Lub udoskonali. Jeszcze się zastanawiamy."
Dinozaur się zadomowił
Dinozaur - mały raptor wielkości dużego psa - okazał się przyjazny i przywiązał się do pani Wąsikowej. "Karmimy go kurczakiem ze sklepu" - mówi. "Jest grzeczny, tylko czasem goni koty sąsiadów. I zasikał fikus, ale to chyba normalne dla dinozaura."
Rzymianin Marcus tymczasem nauczył się włączać Netflix i odmawia powrotu. "Tutaj macie ogrzewanie, jedzenie z pudełek i nie trzeba walczyć w legionach" - tłumaczy przez translator. "Zostaję."
Co dalej?
Rząd rozważa, czy blok państwa Wąsików ogłosić "Strefą Anomalii Temporalnej" czy "Atrakcją Turystyczną Roku". Portal wciąż działa, a pan Stanisław nadal nie może obejrzeć Teleexpressu. "Może jutro spróbuję starego pilota" - mówi ze smutkiem. "Tego z guzikami jak u Boga."

