Rodzinna pamiątka warta więcej niż złoto.
Pan Janusz Piwniczak, 52-letni elektryk z Krakowa, podczas wiosennych porządków w piwnicy kamienicy przy ul. Floriańskiej natrafił na skórzane pudełko, które okazało się zawierać skarb - choć nie taki, jakiego się spodziewał.
Odkrycie, które zmieniło wszystko
"Myślałem, że to jakieś stare dokumenty lub pieniądze" - relacjonuje pan Janusz. "Otworzyłem pudełko z trzęsącymi się rękami. W środku był portfel. Otworzyłem portfel. W środku było 47 złotych i zdjęcie mojego teścia z 1997 roku."
Okazało się, że portfel należał do świętej pamięci Stefana Teściowskiego, teścia pana Janusza, który zaginął w tajemniczych okolicznościach podczas rodzinnego przyjęcia w sylwestra 1997 roku. Przez 29 lat rodzina sądziła, że portfel przepadł wraz z jego właścicielem.
Tajemnica rozwiązana?
Znalezisko rozwiązało wieloletnią zagadkę: teść nie "uciekł od rodziny do Kanady", jak twierdziła teściowa. Po prostu zszedł do piwnicy po wino i... nie wrócił.
"Teraz wiemy, że tata musiał potknąć się na schodach" - mówi żona pana Janusza, córka zaginionego. "Piwnica ma 147 schodków i jest bardzo ciemna. Znaleźliśmy też jego buty za beczką z kiszonymi ogórkami."
Co z teściem?
Sam teść, jak się okazało, dotarł do Kanady dopiero w 2003 roku - po 6 latach błąkania się po piwnicach krakowskich kamienic. Był zbyt dumny, żeby poprosić o pomoc, i zbyt uparty, żeby przyznać, że zgubił portfel.
"Tata zadzwonił w 2005 i powiedział, że jest w Toronto" - wspomina córka. "Nigdy nie wyja��nił, co robił przez te 6 lat. Teraz mamy odpowiedź - błądził po piwnicach."
Wartość znaleziska
47 złotych z 1997 roku dziś ma wartość sentymentalną - to dokładnie tyle, ile kosztowała wtedy butelka dobrego wina, po które teść szedł do piwnicy. Rodzina postanowiła oprawić banknot w ramkę.
"To najcenniejszy skarb, jaki mogłem znaleźć" - mówi pan Janusz. "Pieniądze przemijają, ale historia o teściu, który zgubił się w piwnicy na 6 lat, zostanie w rodzinie na pokolenia."
Teść, obecnie 87-letni, mieszka w Toronto i prowadzi blog o piwnicach. "Uczę ludzi, jak nie zgubić się w podziemiach" - mówi. "To moja misja życiowa. Nikt nie powinien przejść przez to, co ja."
