Zwierzęta w roli menedżerów to przyszłość.
Warszawska korporacja TechCorp Poland przeszła do historii jako pierwsza firma na świecie, która oficjalnie mianowała kota na stanowisko szefa działu HR. Whiskers, 3-letni rudy dachowiec, objął posadę w poniedziałek i od razu wprowadził rewolucyjne zmiany.
Jak to się stało?
"Whiskers przychodzi do biura od roku" - wyjaśnia CEO TechCorp, Marek Kowalski. "Zaczął od bycia 'office cat', ale szybko zauważyliśmy, że ma niezwykły talent do wyczuwania nastrojów pracowników. Kiedy ktoś jest zestresowany, Whiskers kładzie się na jego biurku. Problemy znikają."
Oficjalna nominacja nastąpiła po tym, jak ankieta satysfakcji wykazała, że 94% pracowników czuje się "szczęśliwszymi i bardziej produktywnymi" w obecności kota. To więcej niż za poprzedniego szefa HR - człowieka.
Pierwsze decyzje Whiskersa
Nowy szef HR natychmiast wprowadził zmiany:
- Obowiązkowa 15-minutowa przerwa na głaskanie (siebie) codziennie o 11:00
- Zakaz głośnych dzwonków telefonów (przerywają sen)
- Nowy benefit: kuwety w łazienkach (dla ludzi to opcjonalne)
- Dress code: wszystko dozwolone, o ile można się w tym skulić
Reakcje pracowników
"Najlepszy szef HR, jakiego miałem" - mówi programista Tomek. "Nigdy nie ocenia, nie krzyczy, nie wysyła e-maili o 23:00. Po prostu mruczy i ociera się o nogi. To wszystko, czego człowiek potrzebuje od HR."
Jedyna skarga dotyczy faktu, że Whiskers ma tendencję do przerywania spotkań wskakiwaniem na stół. "Ale przynajmniej spotkania są krótsze" - zauważa projektantka Anna.
Trend przyszłości?
Eksperci od zarządzania są podzieleni. "To może być początek rewolucji" - mówi guru managementu Tom Peters. "Albo początek końca profesjonalnego HR. W sumie nie jestem pewien, która opcja jest lepsza."
Inne firmy już rozważają podobne rozwiązania. Google ponoć testuje golden retrievera jako Chief Happiness Officer, a Amazon myśli o rybkach akwariowych w dziale obsługi klienta.
Co dalej?
Whiskers ma podpisany kontrakt na rok z opcją przedłużenia. Jego wynagrodzenie to nieograniczony dostęp do karmy premium i drapak wykonany na zamówienie. "To tańsze niż poprzedni dyrektor HR" - przyznaje Kowalski. "I mniejsze ryzyko pozwów sądowych."
Na pytanie o plany rozwoju kariery, Whiskers nie odpowiedział. Spał.
