Meteorolodzy proszą o konsultację.
Burek, 7-letni mieszaniec z Wrocławia, trafił na pierwsze strony gazet po tym, jak jego prognozy pogody okazały się dokładniejsze niż te z profesjonalnych serwisów meteorologicznych. Osiem trafień z rzędu to rekord, który zainteresował nawet IMGW.
Jak to działa?
"Zauważyłam to przypadkiem" - opowiada właścicielka Burka, pani Małgorzata. "Przed deszczem Burek zawsze kładzie się pod stołem w kuchni. Przed słońcem biega po ogrodzie. Przed burzą chowa się za kanapą. Zaczęłam notować i okazało się, że ma 100% skuteczności."
Pani Małgorzata zaczęła publikować "prognozy Burka" na lokalnej grupie Facebookowej. Po tygodniu miała 10 000 obserwujących. Po miesiącu - 50 000.
Naukowe wyjaśnienie
Dr Atmosferyczny z Uniwersytetu Wrocławskiego ma teorię: "Psy mają niezwykle czuły węch i słuch. Mogą wyczuwać zmiany ciśnienia atmosferycznego, wilgotności, a nawet ładunków elektrycznych w powietrzu. Burek po prostu reaguje na bodźce, których my nie odczuwamy."
IMGW zaprosił Burka na konsultacje. "Nie jako oficjalnego pracownika" - zastrzega rzecznik. "Ale jesteśmy ciekawi, co wyczuwa i jak. Może czegoś się od niego nauczymy."
Konkurencja zawodowa
Synoptycy są podzieleni. "To żenujące, że pies jest dokładniejszy od naszych superkomputerów" - mówi jeden z nich anonimowo. "Ale muszę przyznać, że sam zacząłem obserwować zachowanie mojego kota przed sporządzaniem prognoz."
Inni są bardziej sportowi: "Może powinniśmy zatrudniać zwierzęta jako konsultantów. Tradycja sięga starożytności - wróżenie z zachowania ptaków i tak dalej."
Sława i biznes
Burek ma już agenta i konto na Instagramie (@Burek_Prognozuje, 200k followersów). Firmy ubezpieczeniowe i rolnicze pytają o współpracę. "Nie chcę eksploatować Burka" - mówi pani Małgorzata. "Ale jeśli jego talent może pomagać ludziom, to dlaczego nie?"
Tymczasem Burek nie komentuje swojej sławy. Właśnie położył się pod stołem w kuchni. Pani Małgorzata radzi: "Weźcie parasole na jutro."
