Recenzja kontrowersyjnego urządzenia.
Humane AI Pin, przypinka ze sztuczną inteligencją, miała być rewolucją. Po trzech tygodniach testów mogę powiedzieć jedno: to albo zmieni moje życie, albo je popsuje. Jeszcze nie wiem które.
Co to jest AI Pin?
Mały gadżet przypinany do ubrania, który ma zastąpić smartfon. Brak ekranu - komunikujesz się głosem i gestami. Projektor laserowy wyświetla informacje na dłoni. Wbudowany GPT-4 odpowiada na pytania, planuje dzień, tłumaczy rozmowy w czasie rzeczywistym.
Idea jest piękna: koniec scrollowania, koniec bycia przyklejonym do telefonu. Asystent, który jest zawsze przy tobie, ale nie dominuje twojej uwagi.
Jak działa w praktyce?
Dzień 1: Wow. Pytam "co mam dzisiaj w kalendarzu?" i AI Pin odpowiada głosem. Czuję się jak w filmie sci-fi.
Dzień 3: Próbuję zapłacić za kawę. AI Pin nie obsługuje płatności. Muszę wyjąć telefon. Moment żenady.
Dzień 7: Projektor na dłoni działa tylko w cieniu. Na słońcu nic nie widać. Wracam do telefonu.
Dzień 14: AI Pin źle zrozumiał moje polecenie i wysłał SMS do szefa zamiast do żony. Treść: "Kocham, wracam za godzinę". Szef odpowiedział: "Dzięki, ale mam żonę."
Zalety
- Naprawdę mniej scrolluję
- Tłumaczenie w czasie rzeczywistym jest magiczne
- Notatki głosowe działają świetnie
- Bateria wystarcza na dzień
- Wygląda futurystycznie (ludzie pytają)
Wady
- Cena: 3500 zł + subskrypcja 100 zł/mies
- Brak ekranu = brak zdjęć, map, płatności
- AI czasem nie rozumie kontekstu
- Perfekcyjnie słyszy, gdy nie chcesz (nagrał rozmowę o podwyżce z kolegą)
- Ładowanie przez indukcję jest wolne
Werdykt
AI Pin to gadżet z przyszłości - ale z przyszłości, która jeszcze nie nadeszła. Za 3-5 lat, gdy technologia dojrzeje, takie urządzenia mogą być standardem. Dziś to drogi eksperyment dla entuzjastów.
Czy zmienił moje życie? Trochę - faktycznie mniej patrzę na telefon. Czy je popsuje? Jeśli AI znowu pomyli szefa z żoną, to możliwe. Kupować? Tylko jeśli lubisz być betą-testerem przyszłości. I masz wyrozumiałego szefa.
